Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty

11/30/2015

Sos z Siedzunia Sosnowego, leśnego grzybka

Grzyb o ciekawym smaku jest delikatny z nutą orzechową , nietypowy grzyb o pofałdowanej strukturze . Od tego roku nie podlega ochronie. Zagościł u mnie na stole jako rarytas. 
W sam raz do gęsiny i nie tylko.


SKŁADNIKI :


1 szt Siedzunia Sosnowego ( grzyb leśny ).
1 łyżka natki pietruszki
2 łyżki śmietany kwaśnej
3 szklanki wywaru z gęsiny
1 mała cebulka
1 łyżka masła
1 łyżeczka mąki pszennej, do zagęszczenia sosu.
1 gałązka tymianku
 sól, pieprz do smaku

Cebulkę obrać pokroić w kostkę usmażyć na masełku aż będzie szklista nawet lekko rumiana. Dodać podrobionego Siedzunia, podsmażyć, zalać wywarem drobiowym i gotować ok. 15 min na wolnym ogniu. Dodać tymianek, doprawić do smaku solą i pieprzem. Śmietanę połączyć z mąką, dodać 2 łyżki gorącego sosu do śmietany, energicznie wymieszać, zaciągnąć sos. Wyjąć gałązkę tymianku z sosu i oprószyć natką pietruszki.
Smacznego!

Gęś nadziewana kuskusem i sosem z Siedzunia sosnowego.




Moja przygoda z gąskami zaczęła się jakiś czas temu do dziś znajomi pytają czy jeszcze hoduję? Na moje nieszczęście! mam przerwę z hodowlą. Po eksperymencie typu guś bo to co się odmroziło to kupa skóry, tłuszczu, piekłam i dusiłam tę mrożoną na eksport dwa dni. Więc jednak wrócę do starych praktyk i sama się zajmę hodowlą. A teraz nie dziwię się że ludziska w Polsce nie zachwycają się tym ptaszkiem no niestety przez to że tłuste to jeszcze mrożone i drogie w kupnie i pieczeniu. Kupiłam ją z myślą o jubileuszu. No i nie poddała się, pierwszy raz piekłam gęś 7 godzin twarda sztuka! ale ją pokonałam i to chodzące pierze wreszcie zrobiło się miękkie ... Teraz gęś owszem z własnego chowu, koniec kropka lub od wiejskiego gospodarza. Już na kupno w sklepie się nie nabiorę. Z tej gęsi wytopiłam 1,1/2 l. smalcu gęsiego. A ze swojej miałam mniej więcej 25 dag. wytopionego tłuszczu i mięsa było o wiele więcej. Tyle tylko pocieszenia ze smalec przyda się do pieczenia drobiu.
Przepis podaję do gąski a nie tłuściocha który przypomina gęś.

SKŁADNIKI:

4-5 kg. Gęś 
1 łyżka soli kuchennej
2 łyżki majeranku
1/3 łyżeczki imbiru suchego
Gęś wytrybować z kości oprócz nóg i części skrzydeł, umyć.
Majeranek sól i imbir wetrzeć w środek i z wierzchu gąski.
Tak natartą gąskę zostawiamy na czas przygotowywania wywaru z kości i warzyw i farszu w lodówce owiniętą w folię.

FARSZ:

3 duże jabłka (Szara Reneta) może być Boskop
1 szklanka pokrojonej w kostkę dyni pomarańczowej
1 laska selera naciowego
2 pęczki pietruszki
1 łyżka majonezu
2 szklanki kuskus
2 szczypty płatków chili
wywar z wytrybowanych kości i warzyw
1 łyżka świeżo tartego imbiru
1 łyżka świeżego tymianku
1 jajko (ja nie dałam, skleroza)
2 duże cebule do obłożenia pieczeni
2 jabłka do ułożenia wokół gęsi
Pieprz i sól morska do smaku

Jabłka i dynię obrać i pokroić w cząstki, laskę selera naciowego pokroić w centymetrowe słupki.
Nać pietruszki pokroić, ogonki zostawić gdyż będą przydatne.
Do miski wsypać kaszę kuskus zalać 1 i 1/2 szklanką wywaru dodać majonez najlepiej swojej produkcji, połowę naci pietruszki gdy ostygnie dodać (jajko ja o nim zapomniałam i kasza się sypała przy krojeniu) doprawić do smaku solą, pieprzem i płatkami chili plus łyżeczkę imbiru surowego.
Dodać wcześniej przygotowane jabłka seler i dynię, odstawić.
Wyjąć z lodówki gęś, zaszyć gąskę zostawiając otwór z dołu albo z góry jak komu wygodnie. Upakować powstały farsz, dolać do wnętrza 1/3 szklanki wywaru odczekać chwilkę i zaszyć otwór. Gęś ułożyć w gęślarze lub brytfance, związać nogi nicią spożywczą i nie przejmować się że wygląda na trochę rozdeptaną. W trakcie pieczenia wygląd się poprawia .Wokół ułożyć cząstki 2-ch jabłek, laskę selera, resztę imbiru, majeranku, tymianku, ogonków pietruszki. A cebulę pokroić w ćwiartki i dodać godzinę przed wyjęciem gęsi z piekarnika. Po upieczeniu wyjąć gąskę a z wywaru który pozostał w brytfannie przelać przez sito przetrzeć rozgotowane w nim jabłka i warzywa i polać nim po porcjowaną gąskę.

-Drugi sos który jest także smaczny do tej pieczeni to
Podawać gąskę na gorąco pokrojoną w plastry polaną sosem z Siedzunia sosnowego.

 Do piekarnika na 200 C - 180 C
1 kg gęsi odpowiada godzinie pieczenia. W trakcie polewać tłuszczem który wytapia się z gąski jak też polewać wywarem, żeby nie była zbyt sucha.
Smacznego!

4/09/2015

Chrzan z powidłami

Najlepszy, smaczny chrzan jest biały w przekroju i jednoroczny. Gdy rośnie dziko jest bardzo ostry a z uprawy własnej jest znacznie łagodniejszy, choć niekoniecznie. Ze względu na olejki eteryczne uwalniane przy tarciu, nasze oczy łzawią. Więc mniej uciążliwa staje się ta czynność przy otwartym oknie, jest wtedy mniej dokuczliwa. My osobiście  mamy  swój sposób i trzemy przy otwartym palenisku pieca a zapach gryzący ucieka do komina. 
 Chrzan gotowany ma niewiele wartości, pod wpływem  temperatury  ulega rozkładowi lub się ulatnia.
Olejki eteryczne mają właściwości lecznicze, zawierają naturalne antybiotyki, witaminę C i mikroelementy.
A więc chrzan jest chyba po czosnku i cebuli naturalnym zdrowym specyfikiem a jakim smacznym z mięskiem lub jajkiem na twardo.
Ja stosuję w różnych wersjach a zwłaszcza tarty surowy.

Składniki:
1 słoiczek chrzanu utartego z żółtkami i doprawionego śmietaną.
1 łyżka powideł śliwkowych


Do słoiczka 0.30 ml przygotowanego wcześniej chrzanu dodaję; 1 łyżkę powideł śliwkowych, zamieszam i podaję z wędliną. Jak ktoś chce można dodać więcej.
 Ale i tak najlepiej nam smakuje z schabem pieczonym w całości.
Pycha!
Muszę kiedyś wypróbować połączenie chrzanu z dżemem porzeczki czarnej i śmietanką kokosową. Może mieć ciekawy smak.
Smacznego!

4/08/2015

Chrzan nie tylko na Wielkanoc.

Chrzan jest zdrowym, można powiedzieć warzywem, dodatkiem do mięs, zup, sosów, wędlin, jaj, ogórków kiszonych, zapraw... ma specyficzny ostry aromat i kiszonym ogórkom nadaje twardości i ostrości.

Pamiętam gdy tata tarł chrzan w Wielki piątek, przy żarze otwartych drzwiczek pieca i doprawiał go żółtkami, jak?
Tego już nie pamiętam, była to jego powinność. Z dziada pradziada po mieczu mężczyźni tarli chrzan. Tata z uśmiechem, mówił wtedy że pokutuje za grzechy.  A święcony kawałek tarł na stole przed śniadaniem  i zapach wszędzie się unosił a my też trochę pochlipaliśmy. Wspólne dzielenie się, jajem kraszonym, wyścigi kto i jak dużo da radę zjeść chrzanu na jajku i to bez taryfy ulgowej. Czy to dziewczyna czy chłopak, oj! śmiechu i wielkich oczu było co nie miara.
Długo kupowałam chrzan w mieście, mój mąż znał tylko przepis na otwarcie słoika z chrzanem. 
Teraz chrzanu mamy pod dostatkiem i grzechem by było nie wykorzystać, tego specjału. Powrót do tradycji rodzinnej i odtwarzanie smaku, to dopiero zabawa raz wyjdzie ostry jak diabli a raz łagodny i to zależy od dodatków.

Składniki:


300 g. chrzanu
2 żółtka surowe
1/3 szklanki wody przegotowanej ostudzonej
2 łyżki octu lub 1/2 soku z całej cytryny
1 łyżeczka cukru
sól do smaku.

Po wykopaniu umyć obrać i zetrzeć na tarce na najdrobniejszych oczkach, skropić cytryną lub octem dodać cukru, szczyptę soli, surowe żółtka i niewielką ilość wody. Dobrze wymieszać i odstawić do przegryzienia się smaków.
- można dodać majonezu, jest wtedy bardziej kremowy.
- a na złagodzenie ostrości dobra jest kwaśna śmietana.

Kolor chrzanu zależy od dodania:
  • śmietana daje kolor biały. 
  • majonez i surowe jajo kremowy.
  • ugotowane żółtka żółtawy.


Smacznego!

kanalizacja i odpowietrzenie

  Remonty w domu który przez ok.. 30 lat był zaniedbany i nic w nim nie robiono mszczą się niemiłosiernie. Jedni dbają a drudzy maja w nawyk...