Przejdź do głównej zawartości

Pierniczki świąteczne



 Kocham ten czar  rozchodzącej się aromatem przyprawy korzennej, rodzinne lukrowanie pierników na choinkę. Które szybciutko znikają w czasie świąt i zostają same sznureczki. Dzieciaki choć już dorosłe to ukradkiem je zjadają a my sprawdzamy ile już znikło. A jakie są przy tym przygody heh... kusi nie to co na stole a to co wisi i ma dożyć Kolędy. Choinka i tak jest obrobiona w tym miejscu do którego dostęp jest wzrokowo nieosiągalny. Wiedząc o podjadaniu kontrolujemy pion drzewka  jak się przechyla to znak aby wyrazić spostrzeżenia głośno, "czy aby do kolędy igły ze sztucznego nie znikną" co rok są ciekawsze odpowiedzi, czysta filozofia a nasza radość w przekazywaniu tradycji rodzinnych nie umiera. Wspomnienia beztroski i radości wracają co roku jest to piękny czas do którego już dziś czynię przygotowania.
Zarobiłam ciasto na piernik i leżakuje w chłodzie, po 24 godz. go wyjmę. I poddam dalszej obróbce.





 Ciasto:

   270 g miodu sztucznego (można dać pszczeli)
   250 g margaryny (może być masło)
   150 g cukru
   3 łyżki kakao
   1/3 szklanki mleka (ja nie daję mleka tylko wodę) lub mleko bez laktozy.
   2-3 jajka
  600 g mąki
   1 przyprawa do piernika
   1 szczypta pieprzu
   2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
 
Margarynę, miód, cukier, włożyłam do garnka 2-3 litrowego rozpuściłam na małym ogniu . Ciągle mieszałam nie doprowadzając do wrzenia, dodałam kakao i zestawiłam z ognia. (600 g) mąki, przyprawę do piernika, pieprz, powoli do gorącego płynu dosypywałam suche składniki mieszając. Kiedy masa stała się zawiesista i letnia, dodałam jajka i dokładnie wymieszałam. Ciasto już powstałe połączyłam z mieszanką proszek do pieczenia z wodą (reszta składników). Ciasto wyłożyłam na lekko oprószony blat i zagniotłam  aż ciasto nabrało formy. Gotowe ciasto zawinęłam szczelnie w folię i do lodówki na 24 h.(można od razu formować i piec)
Po leżakowaniu ciasto ponownie zagnieść, wałkować na grubość 0.3-0.5 cm, wycinać pierniczki piec 180-200 stopniach do czasu zrumienienia. Od 10- 15 min.

Lukier:

   15 dkg cukru pudru
   sok z cytryny.
 
 Lub lukier na ubitym białku z cukrem i dodatkiem cytryny i vanili.

Prześlij komentarz

Popularne

Tortilla

Ach, zabrałam się za odmierzanie poszczególnych składników i tym razem byłam grzeczna, nic ani troszkę nie zmieniałam w przepisie. Tortilla w smaku jak podpłomyki  Emotikon smile chyba nie doczeka się wnętrza bo ją zjemy sote Emotikon smile Ostatnio taki smak gdzieś 32 lata temu gościł na mym podniebieniu.  Co to były za czasy, ochotę by się miało cofnąć. Podpłomyki pieczone na kuchni kaflowej jak u babci tak i w domu rodzinnym, przy okazji wyrobu pierogów.
Kawałki ciasta układaliśmy na rozgrzanej płycie kuchni i podpiekaliśmy. Ja tak pilnowałam placków że przytuliłam się do rozgrzanych drzwiczek i pod ich wpływem miałam ornament kwiatowy, wypalony na tylnej stronie. Oj! mama nie była szczęśliwa. Ale podpłomyki i tak piekłam bo bardzo smakowały. Aż tu nagle, pokosztowałam tortilli i powróciły wspomnienia, smak. Powiem tak;
dla mnie nie musi być nic więcej a moja młodzież pewnie ją ulepszy ciekawymi farszami.
Składniki na 8 dużych sztuk:
2 szklanki mąki pszennej

160 ml gorącej wody tj.( 2/3 fili…

Omlet biszkoptowy na słodko

Ten omlet jest warty grzechu dla moich łasuchów w sam raz na niedzielne śniadanie. Przyznam że nigdy nie robiłam tego omletu, ale co tam najwyżej nie wyjdzie. Udział w akcji ''Wypiekanie na śniadanie'' po długiej przerwie dobrze mi zrobi. Wzięłam się do studiowania co z czym i dlaczego?  wybrałam omlet z dwóch propozycji. I wyszło jak ta lala.
A nie użyłam ani kropli wody i mleka. Muszę jedynie jeszcze wyczuć moją płytę indukcyjną bo na niej troszeczkę inaczej się smaży, wolałabym kuchenkę gazową no ale jest wyzwanie na następny raz. 
Składniki na dwie osoby:
4 duże jajka (rozdzielić żółtka od białek)4 łyżki cukru (płaskie)4 łyżki mąki (płaskie)Tłuszcz do smażenia ja użyłam kokosowego ok. 3 łyżki.
Białka w misce połączyłam z cukrem, ubiłam trzepaczką można też mikserem. Jak piana z białek jest wystarczająco sztywna i nie wylatuje z miski jak Dorocie Wellman to mogę działać dalej, dodałam po jednym żółtku delikatnie zamieszałam. Na koniec dodałam mąki i ponownie połączył…

Ser topiony

Ser topiony domowym sposobem ma  specyficzny smak.
Ale rzadziej go robię bo nie każdy może  u nas jeść nabiał.
Od niedawna mamy alternatywne wyjście bo jest biały ser bez laktozy  i właśnie go testuję. Kupiłam i zwykły na rynku od gospodyni ten na pewno wyjdzie bo jest dobrze odciśnięty?
Pokruszony ser zamieszać, przykryć pokrywką albo  talerzykiem i  zostawić do następnego dnia tak postępować aż  2/3 sera pokryje się lepkim żółtawym nalotem.  Jest on nie zbyt atrakcyjny co do konsystencji i zapachu. W domu unoszący się przez trzy dni  smrodek, warty tego końcowego produktu.
Ja wiedziałam że  nastawiłam sery to i tak szukałam źródła  dziwnego zapachu.

Tak jakby co  zdecydowanie zdechło. Hah, a...szukałam myszy która zwiała kotu i  wyzionęła ducha. Jakie było moje zaskoczenie iż to moje  serki  dają znak do smażenia. Więc wyciągam rondel i zaczynam  działanie.

Składniki:
Ser biały bez laktozy 200 g.
1 żółtko
1 łyżka masła bez laktozy
Pieprz lub kminek według gustu.
Sól do smaku
W ron…

Pancakes czyli sodziak

W ramach cyklu "Wypiekanie na śniadanie" przyłączam się do zrobienia placuszków według przepisu z blogaMoje Wypieki /pancakes do którego, wprowadziłam zmiany. Całkowicie wyeliminowałam proszek do pieczenia, masło i sól. A zatem dodałam i odjęłam tu i ówdzie. Podobne placuszki goszczą u mnieczęsto pod nazwą Sodziaki

A to mój  wytwór 

Składniki na 4 osoby

1, 1/2 szklanki zwykłej mąki. /(22.5dkg)
2 duże jajka
150 ml mleka bez laktozy./(25 łyżek)/ może być zwykłe.
2 łyżki oleju roślinnego.
1,1/2 łyżeczki sody oczyszczonej.
3 łyżki cukru.
2 łyżeczki białego octu winnego. 



Mleko, jajka, olej i cukier, trafiają do miski. Roztrzepuję rózgą. Następnie wsypuję mąkę i sodę, ponownie mieszam. Na koniec dodaję ocet winny. Smażę na średnio nagrzanej, lekko natłuszczonej patelni, przewracam na druga stronę jak pokażą się bąble które po chwili pękają.

Podaję w trzech wersjach:





- z cukrem pudrem i wiórkami czekolady bez laktozy. 














- z  miodem.










Gęś nadziewana kuskusem i sosem z Siedzunia sosnowego.

Moja przygoda z gąskami zaczęła się jakiś czas temu do dziś znajomi pytają czy jeszcze hoduję? Na moje nieszczęście! mam przerwę z hodowlą. Po eksperymencie typu guś bo to co się odmroziło to kupa skóry, tłuszczu, piekłam i dusiłam tę mrożoną na eksport dwa dni. Więc jednak wrócę do starych praktyk i sama się zajmę hodowlą. A teraz nie dziwię się że ludziska w Polsce nie zachwycają się tym ptaszkiem no niestety przez to że tłuste to jeszcze mrożone i drogie w kupnie i pieczeniu. Kupiłam ją z myślą o jubileuszu. No i nie poddała się, pierwszy raz piekłam gęś 7 godzin twarda sztuka! ale ją pokonałam i to chodzące pierze wreszcie zrobiło się miękkie ... Teraz gęś owszem z własnego chowu, koniec kropka lub od wiejskiego gospodarza. Już na kupno w sklepie się nie nabiorę. Z tej gęsi wytopiłam 1,1/2 l. smalcu gęsiego. A ze swojej miałam mniej więcej 25 dag. wytopionego tłuszczu i mięsa było o wiele więcej. Tyle tylko pocieszenia ze smalec przyda się do pieczenia drobiu.
Przepis podaję do gą…