Przejdź do głównej zawartości

Tortilla

Kobieta - RenesansuAch, zabrałam się za odmierzanie poszczególnych składników i tym razem byłam grzeczna, nic ani troszkę nie zmieniałam w przepisie. Tortilla w smaku jak podpłomyki 
Emotikon smile chyba nie doczeka się wnętrza bo ją zjemy sote Emotikon smile 
Ostatnio taki smak gdzieś 32 lata temu gościł na mym podniebieniu. 
Co to były za czasy, ochotę by się miało cofnąć.
Podpłomyki pieczone na kuchni kaflowej jak u babci tak i w domu rodzinnym, przy okazji wyrobu pierogów.
Kawałki ciasta układaliśmy na rozgrzanej płycie kuchni i podpiekaliśmy. Ja tak pilnowałam placków że przytuliłam się do rozgrzanych drzwiczek i pod ich wpływem miałam ornament kwiatowy, wypalony na tylnej stronie. Oj! mama nie była szczęśliwa. Ale podpłomyki i tak piekłam bo bardzo smakowały.
Aż tu nagle, pokosztowałam tortilli i powróciły wspomnienia, smak. Powiem tak;
dla mnie nie musi być nic więcej a moja młodzież pewnie ją ulepszy ciekawymi farszami.

Składniki na 8 dużych sztuk:

2 szklanki mąki pszennej


160 ml gorącej wody tj.( 2/3 filiżanki)

2 łyżki oleju


szczypta soli



Wykonanie:


 W misce mieszamy mąkę z solą i zalewamy gorącą wodą. Nie musi być wrząca. Najlepsza będzie taka po 2-3 minutach od zagotowania. Dodajemy olej. Mieszamy składniki drewnianą łyżkę, a następnie zagniatamy rękoma około 5 minut. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kilkanaście minut, aby odpoczęło.


2. Ciasto dzielimy na 8 mniej więcej równych części. Z każdej z nich formujemy kulkę, którą rozpłaszczamy dłonią, a następnie wałkujemy jak najcieniej na koło o grubości o 1-2 mm. I większe niż średnica dna patelni, ponieważ tortille skurczą się w trakcie smażenia. Jeżeli jest taka potrzeba można w trakcie wałkowania minimalnie podsypać je mąką. Nie przejmujcie się, jeśli nie wyjdą Wam idealne okrągłe. To nie ma być wzorzec koła, tylko placek do domowego obiadu ;)


3. Smażymy na suchej patelni z powłoką non-stick niecałą minutkę z jednej strony, a przewracamy i smażymy około 30 sekund. Na tortilli mogą tworzyć się bąble, ale nie należy się tym przejmować. Znów obracamy i smażymy jeszcze 30 sekund. Chodzi o to, aby nie spuszczać tortilli z oczu i obsmażyć ja tylko tyle, ile będzie konieczne. Powinna miejscami lekko się zrumienić, ale nie za mocno. Jeśli zbyt długo pozostawimy ją na patelni obeschnie, zrobi się krucha i nie da się jej zwijać.


Smacznego.


Z cyklu ''Wypiekanie na śniadanie'' wypiekały ze mną placki tortilli według przepisu Vegazone;


Paweł z www.chleby.info

Marta z parawkuchni.blogspot.com
Iza z  smacznapyza.blogspot.com
Małgosia z smakialzacji.blogspot.com
Iwona z blogotowanie.blox.pl
Justyna z gotowanieipieczenieiloveit.blogspot.com
Prześlij komentarz

Popularne

Omlet biszkoptowy na słodko

Ten omlet jest warty grzechu dla moich łasuchów w sam raz na niedzielne śniadanie. Przyznam że nigdy nie robiłam tego omletu, ale co tam najwyżej nie wyjdzie. Udział w akcji ''Wypiekanie na śniadanie'' po długiej przerwie dobrze mi zrobi. Wzięłam się do studiowania co z czym i dlaczego?  wybrałam omlet z dwóch propozycji. I wyszło jak ta lala.
A nie użyłam ani kropli wody i mleka. Muszę jedynie jeszcze wyczuć moją płytę indukcyjną bo na niej troszeczkę inaczej się smaży, wolałabym kuchenkę gazową no ale jest wyzwanie na następny raz. 
Składniki na dwie osoby:
4 duże jajka (rozdzielić żółtka od białek)4 łyżki cukru (płaskie)4 łyżki mąki (płaskie)Tłuszcz do smażenia ja użyłam kokosowego ok. 3 łyżki.
Białka w misce połączyłam z cukrem, ubiłam trzepaczką można też mikserem. Jak piana z białek jest wystarczająco sztywna i nie wylatuje z miski jak Dorocie Wellman to mogę działać dalej, dodałam po jednym żółtku delikatnie zamieszałam. Na koniec dodałam mąki i ponownie połączył…

Ser topiony

Ser topiony domowym sposobem ma  specyficzny smak.
Ale rzadziej go robię bo nie każdy może  u nas jeść nabiał.
Od niedawna mamy alternatywne wyjście bo jest biały ser bez laktozy  i właśnie go testuję. Kupiłam i zwykły na rynku od gospodyni ten na pewno wyjdzie bo jest dobrze odciśnięty?
Pokruszony ser zamieszać, przykryć pokrywką albo  talerzykiem i  zostawić do następnego dnia tak postępować aż  2/3 sera pokryje się lepkim żółtawym nalotem.  Jest on nie zbyt atrakcyjny co do konsystencji i zapachu. W domu unoszący się przez trzy dni  smrodek, warty tego końcowego produktu.
Ja wiedziałam że  nastawiłam sery to i tak szukałam źródła  dziwnego zapachu.

Tak jakby co  zdecydowanie zdechło. Hah, a...szukałam myszy która zwiała kotu i  wyzionęła ducha. Jakie było moje zaskoczenie iż to moje  serki  dają znak do smażenia. Więc wyciągam rondel i zaczynam  działanie.

Składniki:
Ser biały bez laktozy 200 g.
1 żółtko
1 łyżka masła bez laktozy
Pieprz lub kminek według gustu.
Sól do smaku
W rondlu na małym …

Pancakes czyli sodziak

W ramach cyklu "Wypiekanie na śniadanie" przyłączam się do zrobienia placuszków według przepisu z blogaMoje Wypieki /pancakes do którego, wprowadziłam zmiany. Całkowicie wyeliminowałam proszek do pieczenia, masło i sól. A zatem dodałam i odjęłam tu i ówdzie. Podobne placuszki goszczą u mnieczęsto pod nazwą Sodziaki

A to mój  wytwór 

Składniki na 4 osoby

1, 1/2 szklanki zwykłej mąki. /(22.5dkg)
2 duże jajka
150 ml mleka bez laktozy./(25 łyżek)/ może być zwykłe.
2 łyżki oleju roślinnego.
1,1/2 łyżeczki sody oczyszczonej.
3 łyżki cukru.
2 łyżeczki białego octu winnego. 



Mleko, jajka, olej i cukier, trafiają do miski. Roztrzepuję rózgą. Następnie wsypuję mąkę i sodę, ponownie mieszam. Na koniec dodaję ocet winny. Smażę na średnio nagrzanej, lekko natłuszczonej patelni, przewracam na druga stronę jak pokażą się bąble które po chwili pękają.

Podaję w trzech wersjach:





- z cukrem pudrem i wiórkami czekolady bez laktozy. 














- z  miodem.










Gęś nadziewana kuskusem i sosem z Siedzunia sosnowego.

Moja przygoda z gąskami zaczęła się jakiś czas temu do dziś znajomi pytają czy jeszcze hoduję? Na moje nieszczęście! mam przerwę z hodowlą. Po eksperymencie typu guś bo to co się odmroziło to kupa skóry, tłuszczu, piekłam i dusiłam tę mrożoną na eksport dwa dni. Więc jednak wrócę do starych praktyk i sama się zajmę hodowlą. A teraz nie dziwię się że ludziska w Polsce nie zachwycają się tym ptaszkiem no niestety przez to że tłuste to jeszcze mrożone i drogie w kupnie i pieczeniu. Kupiłam ją z myślą o jubileuszu. No i nie poddała się, pierwszy raz piekłam gęś 7 godzin twarda sztuka! ale ją pokonałam i to chodzące pierze wreszcie zrobiło się miękkie ... Teraz gęś owszem z własnego chowu, koniec kropka lub od wiejskiego gospodarza. Już na kupno w sklepie się nie nabiorę. Z tej gęsi wytopiłam 1,1/2 l. smalcu gęsiego. A ze swojej miałam mniej więcej 25 dag. wytopionego tłuszczu i mięsa było o wiele więcej. Tyle tylko pocieszenia ze smalec przyda się do pieczenia drobiu.
Przepis podaję do gą…